Dwie Córki

Dwie Córki

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Ty Zła Matko! #nicminiewisi

Słyszałaś to pewnie. Nie potrafisz już nawet zliczyć ile razy. Jeśli "oni" mówią Ci tak przy pierwszym dziecku - świat się wali. Nie śpisz po nocach, przeczesujesz internet, czytasz stosy książek i wsłuchujesz się we wszystkie "ciocie dobra rada". Przecież nic nie wiesz! Ani o ciąży, ani o porodzie, ani o karmieniu piersią, ani tym bardziej o dzieciach!!!

Przy drugim dziecku masz, delikatnie mówiąc, w pupie zdanie innych. Na własnej (i dziecka) skórze sprawdziłaś już wszystko. Wiesz co zadziałało, a co nie. Masz doświadczenie - teraz sama możesz udzielać rad. Uczeń stał się mistrzem.

Każda mama jest dobrą mamą i każda chce jak najlepiej dla swojego dziecka - to mój ulubiony cytat, do znudzenia wałkowany zarówno w internetach jak i realnym życiu. I jakkolwiek nie działałby mi na nerwy to przyznaję, że jest prawdziwy. Jeśli stajesz się matką to w Twoją naturę automatycznie wpisuje się dobro Twojego dziecka. 

Lubię tworzyć kategorie i odpowiednio przyznawać je mamom, tym w sieci i tym w piaskownicy. To pomaga mi zachować otwarty umysł, przepuszczać przez sito gąszcz informacji jakimi jestem bombardowana na co dzień. Czy jestem złą matką? A Ty?

Poza kategoriami lubię jeszcze jedną rzecz - tolerancję. Szacunek też. Akceptacja? Ok. I jak dość szeroko nimi szastam na boki, tak kończą się one u mnie w pewnym momencie. A ten moment nazywa się "głupota". Można to również podciągnąć pod "brak świadomości". I to jest chyba lepsze określenie, bo brak świadomości można zmienić.

Nie wydaje mi się, żeby ilość dzieci wpływała na mądrość poszczególnych matek, ale może się mylę. Moje dwie córeczki tak różne, tak różnie urodzone, tak różnie karmione, tak różnie chowane, nauczyły mnie bardzo wiele. A stało się tak dlatego, ponieważ zawsze i bardzo mocno staram się zachować otwarty umysł. Bo jak urodziłam Pierwszą to zaczęłam się zastanawiać "czy nie można lepiej?". Bo jak karmiłam mieszanką zastraszana przez pediatrę myślałam "nie dało się tego objeść?". Bo jak stosowałam zimny chów aka niech się wypłacze, to przy Drugiej pomyślałam "a może można inaczej?".

Pomyślałam, zrobiłam inaczej i wiem, że można lepiej. Sprawdziłam, mam świadomość, codziennie pogłębiam wiedzę, poszerzam horyzonty. I dobrze czuję się z tym, że chcę się tą wiedzą podzielić. A jeszcze mi fajniej, jak ktoś spróbuje iść moją ścieżką i po chwili napisze "to działa!".

Wyciągnęłam wnioski i poszłam do przodu. Mam świadomość, która sięga znacznie dalej poza "tolerancję". Chcę zmieniać świat i będę to robić. Nie krucjatą, nie wytykaniem palcami, nie pisaniem "robisz źle!!!". 

Daję przykład. Pokazuję to, co jest dobre. Nikomu nie mówię "musisz urodzić w domu, bo tylko wtedy jesteś 100% matki w matce!", za to powiem "urodź dobrze - cokolwiek to dla Ciebie znaczy - bądź świadoma swoich praw, swoich decyzji, przygotuj się". 

Nikomu nie powiem "karm tylko piersią, bo inaczej jelita Twojego dziecka będą miały orkiestrę tysiąclecia, alergie i kupe innych problemów", za to powiem "karm świadomie - jeśli pierś Cię boli, a nie masz siły na dalszą walkę czy kasy na spotkanie z doradcą laktacyjnym - może spróbujesz laktatora? może sprawdzisz cenę puchy mleka zanim powiesz, że stówka dla doradcy to duży wydatek? nadal chcesz? ok, rozumiem, to Twoja decyzja". I pójdę z Tobą na kawę, i nie wykasuję Cię ze znajomych na fejsie. 

Chcesz nosić swoje dziecko? Swietnie! Nie, chusta nie jest wyznacznikiem rodzicielskiej miłości stawiającym Cię na podium Rodzica Roku, i nie jest najlepsza dla każdego. Nie, chusta nie musi kosztować 800zł czy być droższa od Twojego wózka za 1500. Nie, chusta nie sprawi, że będziesz lepszym rodzicem. Ale złe nosidło sprawi, że zrobisz swojemu dziecku krzywdę. Po prostu! Nosząc niesiedzącego brzdąca przodem do świata, wkładając to małe ciałko w sztywny pancerz, który kończy się wąskim panelem przez co nóżki zwisają bezwładnie, robisz swojemu dziecku krzywdę na całe życie. Krzywda nie objawi sie w wieku 2 lat czy pięciu. Objawi się później, ale Ty nawet wtedy nie skojarzysz, że wydarzyła się właśnie w tamtym momencie, gdy wsadziłaś bobasa w nieodpowiednie nosidło. 

Tutaj nie ma opcji cesarki ratującej życie. Tu nie ma wyboru mieszanki, która przecież nakarmi Twoje dziecko, dzięki której będzie najedzone. Tutaj po prostu Ty wybierasz ŹLE. Zmień to! Bo możesz! Bo w tym temacie masz moc decyzyjną, to Ty podejmujesz decyzję, Ty w sklepie płacisz za krzywdę dziecka. Ja Ciebie palcem nie wytknę. Nadal masz prawo matki. Ale ja Ci pokażę, że można lepiej. Bądź świadomym Rodzicem. Świadomie podejmuj decyzje. Dokonuj świadomych wyborów.

Patrz na mnie i inspiruj się. Akcja #nicminiewisi trwa. Dołącz!



8 komentarzy:

  1. jestem w szoku, żadnego hejtu? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie i tak za słabo ostry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój mąż taki wrażliwy, czy Ty ostra babeczka? ;)

      Usuń
  3. Tak trzymaj matko dwóch córek! Ja tam Cię zalinkowałam koleżankom pierworódkom, a niech się inspirują :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam się szczerze, że jakiś czas temu, gdy jeszcze nie bardzo siedziałam w internetach, nie byłam pewnych rzeczy świadoma, kupiłam takie "coś". "Coś" na szczęście było super nie wygodne w obsłudze, a mój synek na tyle bystry, że ryczał przy samej próbie włożenia go do tego... Wylądowało głęboko w szafie i dalej tam leży. Do nas natomiast zawędrowała i Tula, która czeka na swój czas i chusta... Na razie się oswajamy, idzie nam coraz lepiej w domu i czekamy na ciepłe dni, żeby wybrać się na spacerek... A to wszystko dzięki akcji #nicminiewisi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie komentarze to miód na moje serce! Dziękuję, że napisałaś. Super, że się dobrze nosicie. Cieszę się, że akcja miała na to wpływ. Ciepłe dni nadchodzą, więc wyczekuję zdjęć z waszych zamotanych spacerków :)

      Usuń
  5. Obserwuję Twój instagramowy profil i w końcu przyszedł czas,że i tu zaglądnęłam. I nie żałuje! A wręcz przeciwnie - pytam! Jestem mamą 6miesięcznego Adama, mamą szukającą i próbującą dowiedzieć się "wszystkiego" co najlepsze dla mojego syna. Zatem pytanie - mamy nosidło firmy Womar, model bodajże n12. Czy uważasz,że jest to dobre nosidło? Proszę o pomoc. Hustowanie niestety się u nas nie sprawdziło, i dostałam na próbę to nosidło..

    OdpowiedzUsuń