Dwie Córki

Dwie Córki

środa, 10 lutego 2016

Pro-chustowy fizjoterapeuta





Zuzanna Wasiukiewicz-Balkowska 

magister fizjoterapii, hipoterapeuta

Absolwentka Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu. Od 7 lat związana zawodowo z dziećmi. Można powiedzieć, że pracuje z nimi jeszcze zanim przyjdą na świat. Wiele lat prowadziła zajęcia dla przyszłych mam w jednej z wrocławskich szkół rodzenia oraz była fizjoterapeutą w klinice ginekologiczno­położniczej. Podczas wieloletniej praktyki zawodowej miała również możliwość pracy z pacjentami terminalnie chorymi oraz z dziećmi niepełnosprawnymi.

Prywatnie, z pasją oddaje się ornitologii jako członek Dolnośląskiej Grupy Lokalnej OTOP oraz gdy tylko ma czas i sposobność - jeździe konnej. Z miłości do kotów (w domu ma 4) zangażowała się w pomoc grupie Neko, gdzie jako Kocia Mama publikuje felietony, w których przełamuje stereotyp, że koty i dziecko to rzeczy nie do pogodzenia. Te wszystkie pasje stara się łączyć z jeszcze jedną­ - fotografowania. Doradca noszenia szkoły ClauWi. Mama 9-miesięcznej Łucji.


9. Skąd się biorą prochustowi specjaliści?


Dziś na własnym przykładzie pokażę Wam kim jest prochustowy fizjoterapeuta. 

W swojej pracy zawodowej spotkałam sie z chustami gdy prowadziłam zajęcia w szkole rodzenia. Podczas kursu zawsze jedne zajęcia były poświęcone chustom. Wtedy nie przywiązywałam do nich większej uwagi. Moje nastwienie zmieniło się gdy zaszłam w ciążę, a gdy córka skończyła 3 miesiące spotkałam się z doradcą noszenia, dzięki któremu nauczyłam się wiązać kangura i kieszonkię. Wtedy też kupiłam swoją pierwszą chustę. 

Powoli w mojej głowie zaczął kiełkować pomysł, że może fajnie byłoby zostać doradcą chustowym i połączyć doświadczenie fizjoterapeuty z chustowaniem. 

Od 2005 roku nieprzerwanie pracuję w zawodzie i tak się złożyło, że głównie z dziećmi. Miałam możliwość obserwować i pracować z dziećmi z niewielkimi deficytami ruchowymi (asymetria, obniżone lub wzmożone napięcie mięśniowe), jak i dziećmi z dużą niepełnosprawnością ruchową i umysłową. 

Z racji wykonywanego zawodu na pierwszym miejscu stawiam rehabilitację, ale uważam, że chusta może być dobrym uzupełnieniem tego procesu (jak na przykład w niewielkich nieprawidłowościach dotyczących bioder). Ponadto noszenie dziecka w chuście oprócz aspektów zdrowotnych daje bliskość i poczucie bezpieczeństwa - a to jest w procesie rehabilitacji ogromnie ważne. Gdy dziecko styka się z obcą osobą ­(terapeutą) i jest poddawane czynnościom, które do tej pory były mu obce, bliskość rodzica koi i minimalizuje stres. 

Zdj. www.MaluchTravel.pl - Kurs noszenia ClauWi 

Często pada pytanie "Dlaczego fizjoterapeuci lub lekarze odradzaja chusty?". Myślę, że jest to po pierwsze brak znajomości tematu a po drugie daleko posunięta ostrożność, wynikająca z tego pierwszego. Myślę, że gdybym nie była prochustowym fizjoterapeutą również zachowałabym ostrożność. Kolejnym argumentem przedstawianym przez niektórych lekarzy jest to, że dziecko w chuście jest w pozycji pionowej, więc jest pionizowane. Temat ten przedstawiłam w jednym z poprzednich postów i zachęcam do jego przeczytania wtedy dowiecie się jak to jest z tą pionizacją

Zdj. www.MaluchTravel.pl - Kurs noszenia ClauWi 

Niestety, póki co poza szkołami rodzenia czy grupami chustowymi, chustonoszenie to temat w naszym kraju niszowy i jeszcze nie do końca poznany. Studentów fizjoterapii czy połóżnictwa nie zapoznaje się z chustami. Brakuje badań naukowych dotyczących noszenia w chustach. Miejmy nadzieję, że dzięki szerzeniu wiedzy chustowej przez doradców ten temat stanie się bliższy nie tylko w środowisku medycznym, ale wśród ogółu.


P.S. Zawsze warto spytać fizjoterapeutę czy lekarza, dlaczego odradza chustę. W ten sposób poznamy opinię drugiej strony, z którą możemy się zgodzić lub nie. Można spróbować pokazać dziecko zamotane w chuście. Czasami to przekonywujący argument, a czasami nie :) Nie potępiajmy od razu takiego lekarza czy fizjoterapeuty. Nie każdy miał sposobność poznać pozytywne aspekty chustonoszenia.




Przeczytaj także:

2 komentarze:

  1. Już nie mogę się doczekać zajęć z chustonoszenia w szkole rodzenia, do której chodzę :D Moim zdaniem (oczywiście oprócz wszystkich wyżej wymienionych aspektów) chusta może pomóc tacie w nawiązaniu głębszej więzi z maluchem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń