Dwie Córki

Dwie Córki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #nicminiewisi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #nicminiewisi. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 listopada 2015

I Ty możesz zostać doradcą chustowym! #nicminiewisi

Chciałam zrobić ten kurs rok temu. Jakoś w okolicy grudnia był organizowany we Wrocławiu, miałam wtedy macierzyński, więc finansowo "nie bolałoby" aż tak bardzo, ale... odpuściłam. Stwierdziłam "po co mi to?". Kolejny kurs na koncie, kolejna umiejętność, następny zawód. W życiu nie pomyślałam, że mogę chcieć skorzystać z wiedzy na temat noszenia dzieci w chustach i nosidłach miękkich. 

Stało się inaczej - #nicminiewisi nabrało tempa, a pierwszym hejtem był tekst o tym, że jestem niekompetentna. Cóż, niewiele zmieniło się po tym jak otrzymałam uprawnienia instruktora, bo nadal uważam, że wisiadła i noszenie przodem do świata jest złe - więc to wam, drodzy hejterzy, nie wyszło. Potem czytałam, że powinnam być ortopedą i oczywiście fizjoterapeutą. Czy jeszcze jakieś życzenia? Może do 40stki się wyrobię ;)


niedziela, 8 listopada 2015

Co Ty wiesz o chustowaniu? #nicminiewisi

Do ostatniej chwili zwlekałam z zapisami. Do ostatniej z zaliczką i jeszcze ostatniej z wpłatą reszty. Sprzedałam pół chaty, w tym naszą pierwszą wykochaną Tulę Standard - rzutem na taśmę to właśnie ona stała się moją wspomnianą wyżej zaliczką.

W urodzinowy weekend Starszaka we Wrocławiu odbył się kurs podstawowy Szkoły ClauWi na doradcę noszenia. Długo się wahałam. Głównie z powodów finansowych. Kurs kosztuje 1250zł i trwa trzy dni. Są różne szkoły kształcące doradców - niemiecka ClauWi kładzie duży nacisk na prawidłową pozycję dziecka w chuście oraz słynie z perfekcyjnych wiązań. 

Po pierwszym dniu wiedziałam, że... nic nie wiem o chustowaniu! Jakim cudem wynosiłam dwie córki? Jak to się stało, że chustomiłością zaraziłam tylu znajomych? No.. Ja też nie wiem ;) 

Wiązałam według innej szkoły, miałam własne "triki" (typu upychanie luzu pod pachą), ale dziś wiem, że to nie było to. Dopiero teraz poczułam naprężenie chusty, jak cudownie zdejmuje ciężar dziecka i rozkłada go równomiernie na naszym ciele. Jak rodzaj wiązania wpływa na komfort noszącego i jak dociąganie krawędzi pomaga w stymulowaniu prawidłowego rozwoju naszych bobasów.

Ale wiem jedno - jeśli wcześniej, totalnie nieświadoma pewnych rzeczy mogłam mówić, że "Tobie wisi, a Ty robisz to dobrze", to bądźcie pewni, że teraz będę to mówić jeszcze głośniej. Bo teraz wiem! I teraz wiem jeszcze lepiej jaką krzywdę wyrządzacie swoim dzieciom wkładając je do wisiadeł przodem do świata. Jaką krzywdę robicie im wkładką noworodkową i jakie niebezpieczeństwa czyhają w źle zawiązanej chuście.

ALE - to jest Wasza decyzja w czym będziecie nosić swoje dziecko. Jesteście rodzicami i to Wy podejmujecie decyzję. To jest Wasza odpowiedzialność. Ja mogę pomóc - znaleźć najbliższego doradcę, wyłożyć Wam jak kawę na ławę minusy takiego noszenia i żadnych plusów. A to, co z tym zrobicie zależy już tylko i wyłącznie od Was samych.


O tym jak wygląda kurs na doradcę noszenia napiszę w następnym poście. Dzisiaj ręce mdleją mi ze zmęczenia, a zakwasy przypiminają ile razy przez ostatnie trzy dni zawiązałam chustę. Poprawnie!

wtorek, 29 września 2015

wtorek, 30 czerwca 2015

Blisko, bliżej, #nicminiewisi

Zaczynając akcję #nicminiewisi byłam pełna optymizmu. Nosiłam obie moje dziewczyny, więc należałam już do światka noszących rodziców. Ale tak naprawdę dopiero z akcją wlazłam do niego obiema nogami.

środa, 17 czerwca 2015

Matka Natura nosi dzieci

"Odkładaj do łóżeczka, niech się uczy samodzielnie zasypiać!"
"Daj mu smoczek, ileż można wisieć na cycu?"
"Nie przytulaj, niech się wypłacze"
I wreszcie:
"Nie noś, bo się przyzwyczai!"

czwartek, 30 kwietnia 2015

Wywiad z Doradcą Noszenia #nicminiewisi

Dziś Anna Zin z wrocławskiej szkoły noszenia "Przywiązanie" opowiada od czego zaczęła się jej chustowa przygoda. Z rozmowy dowiecie się także jaki jest związek "budowy i funkcji", czyli różne wiązania, różne nosidła - różne obowiązki, które znacznie łatwiej ogarnąć z zamotanym bobasem.

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Ty Zła Matko! #nicminiewisi

Słyszałaś to pewnie. Nie potrafisz już nawet zliczyć ile razy. Jeśli "oni" mówią Ci tak przy pierwszym dziecku - świat się wali. Nie śpisz po nocach, przeczesujesz internet, czytasz stosy książek i wsłuchujesz się we wszystkie "ciocie dobra rada". Przecież nic nie wiesz! Ani o ciąży, ani o porodzie, ani o karmieniu piersią, ani tym bardziej o dzieciach!!!

Przy drugim dziecku masz, delikatnie mówiąc, w pupie zdanie innych. Na własnej (i dziecka) skórze sprawdziłaś już wszystko. Wiesz co zadziałało, a co nie. Masz doświadczenie - teraz sama możesz udzielać rad. Uczeń stał się mistrzem.

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

To dopiero początek! #nicminiewisi

Dziś mija tydzień odkąd rzuciłam w eter wyzwanie. Zaapelowałam o dobre noszenie naszych dzieci.

Sprawa oczywista - kochamy, chcemy dla nich jak najlepiej - akcja okazała się strzałem w dziesiątkę, była niesamowicie potrzebna. Wielu z Was znalazło w niej pomoc i wsparcie. Dzięki niej mogliście podjąć pewne decyzję albo zmienić te już podjęte.

Okazało się, że dobre noszenie nie dla wszystkich było oczywiste. Bo żeby dobrze nosić nie wystarczy tylko nosić. Trzeba w to oprócz serca włożyć także głowę.